Bartłomiej Tofel
(Gość)
02.01.2010 13:53
|
Bartłomiej Tofel,
(Gość),
02.01.2010 13:53
Hejka,
Możecie mi koledzy i koleżanki poradzić coś w kwestii leczenia odmrożeń? Nabawiłem się ostatnio w Tatrach odmrożeń II stopnia i mam wielki pęcherz na paluchu. Trzymam stopę od czasu do czasu w wodzie o temperaturze ciała (jak niemowlaka), smaruję maścią antybakteryjną i tranową, staram się by miał ciepło, ale co jeszcze mogę zrobić by przyspieszyć regenerację tkanki? Orientujecie się po jakim czasie pęcherz powinien zejść?
Zależy mi na czasie, bo za miesiąc mam być na Sybirze i wolałbym jechać tam bez odmrożeń.
pozdrawiam noworocznie,
Bartek
|
|
|
Piotr Kaleta
(Gość)
02.01.2010 18:27
|
Piotr Kaleta,
(Gość),
02.01.2010 18:27
cze
nie wiem czy znasz: http://www.goryonline.com/gory,6867,170,0,1,F,news.html - może warto zapytać.
a zdrowy rozum (i jakiś bidny historyczny kontakt z medycyną) to każdy lekarz powinien Ci w tej sytuacji odradzić taki wypad, bo w przeciwnym wypadku doprosisz się czegoś dużo powazniejszego :(
|
|
|
Zbigniew Nowicki
(Gość)
03.01.2010 13:11
|
Zbigniew Nowicki,
(Gość),
03.01.2010 13:11
tofEL
Na El Brusie 2 lata temu odmrozilem sobie wlasnie paluch. Tez zrobil mi sie pecherz na calym palcu. Mialem zamiar pojsc z tym do lekarza po powrocie do Polski, ale zanim zdazylem wrocic (jakies 5 dni), pecherz pekl i wszystko ladnie zaschnelo. Zrobila sie taka skorupka ze skory, ktora po ok. 1,5 tyg. odpadla. Niczym nie smarowalem. Jednak poniewaz byl to koniec maja - bardzo goracy - to po zejsciu z gory chodzilem przez caly czas w sandalach. Zapewne przyspieszylo to gojenie.
Jednak z tego co pamietam "nowa skora" na tymze palcu, byla dlugi czas bardzo delikatna, i nawet po pol roku, gdy przyszla zima ten palec marzl w pierwszej kolejnosci. W Twoim przypadku to moze byc problem.
Pozdrawiam i zycze powodzenia
|
|
|
KWW
03.01.2010 22:39
|
KWW,
03.01.2010 22:39
Autor: 256 Cześć !
Nie możesz dopuścić do zakażenia. Zaleca się opatrunek jałowy i jego codzienną zmianę. Jak duży jest pęcherz i czy jest krwisty ?
W zasadzie to powinieneś przyjąć zastrzyk przeciwtężcowy (byćmoże już go dostałeś)
Co do kuracji - nic nie przyspieszysz. Odmrożenia goją się długo. Na dużym paluchu pęcherz często podbiega pod paznokieć - i z paznokciem może też się pożegnasz. Nie wiem jak duży jest pęcherz, ale tak naprawdę, to zmiany obejmują nie tylko zniszczoną część tkanki, ale też zakończenia nerwowe i naczynia włosowate w zdrowej części palca (stopy). Zakończenia nerwowe regenerują się bardzo długo - objawia się to brakiem czucia w palcu - będzie on podatny na nowe odmrożenia ze względu na brak czucia i gorsze ukrwienie.
To co możesz zrobić dla siebie to nie zakazić sobie rany. Nie chcę Cię martwić, ale może nie będziesz mógł pojechać na Syberię. No chyba, że ten wielki pęcherz to mały przezroczysty bąbelek na koniuszku palca - czego Ci z serca życzę.
Miałem w 2008 roku odmrożenia III stopnia. Odmroziłem się na początku stycznia - paznokcie w stopach po raz pierwszy obciąłem na początku lipca....
Pozdrawiam
Wojtas
|
|
|
Bartłomiej Tofel
(Gość)
03.01.2010 22:56
|
Bartłomiej Tofel,
(Gość),
03.01.2010 22:56
Pęcherz mały - na 1/4 palca, a paznokieć jest w porządku (2 lata temu zeszły mi z obu paluchów, ale nie wiem czy przez odmrożenia czy przez urazy mechaniczne z powodu ciasnawych butów), krwi nie ma, czyste osocze. Inszallah zniknie w ciągu tygodnia. Martwi mnie jedynie owa nadwrażliwość na ponownie odmrożenie, ale na to się chyba nic nie poradzi.
Co do tężca - szczepiłem się w 2008 roku, więc chyba nie ma potrzeby brania zastrzyku. Tym bardziej, że smaruję maścią antybakteryjną, polewam wodą utlenioną i zmieniam opatrunek co dzień.
Dzięki za odpowiedzi.
|
|
|
KWW
03.01.2010 23:35
|
KWW,
03.01.2010 23:35
Autor: 256 No więc tak:
- nie możesz mieć ciasnych butów - upośledzają krążenie. Zamiast jednej grubej skarpety stosuj 2 cienkie - tarcie między nimi generuje ciepło. Po ubraniu butów powinieneś mieć możliwość poruszania palcami.
- pilnuj, żeby być nawodnionym przed i podczas wspinania. Odwodniony delikwent ma gęstą krew, która niechętnie krąży po małych naczyniach w końcach palców
- light i fast tak, ale nie dopuść do wychłodzenia. Krążenie się wtedy centralizuje, a palce u stóp są najdalej od serca.
- ja przed wspinaniem biorę aspirynę (rozrzedza krew). 2 wieczorem przed snem i 2 rano po śniadaniu. Spotkałem się z opinią, że aspiryna nie działa na naczynia w kończynach.
- do tego dobre stuptuty, na długą drogę z ewentualnością kibla biorę też oprócz zapasowych skarpet rozgrzewacze chemiczne.
Pozdrawiam i życzę szybkiego wygojenia
W.
|
|
|
Bartłomiej Tofel
(Gość)
04.01.2010 01:15
|
Bartłomiej Tofel,
(Gość),
04.01.2010 01:15
Co do rozrzedzania krwi mam dwa pomysły:
- sól iwonicką, która podobno rozszerza naczynia krwionośne (to w ramach rekonwalescencji w domu i moczenia kończyn w misce lub kąpieli)
- Trental (ułatwia przepływ krwi przez naczynia włosowate i poprawia ukrwienie i dotlenienie części obwodowych) albo Clexane (zapobiega zakrzepom) w ramach zarówno rekonwalescencji jak i akcji górskiej. Niestety oba leki są na receptę.
Ponoć Rosjanie stosują Trental profilaktycznie w trakcie akcji górskiej by zmniejszyć ryzyko odmrożeń, tak samo jak niektórzy stosują aspirynę lub Diamox (Diuramid) dla przyspieszenia aklimatyzacji.
Na Sybir buty będę miał dobre, ale te które miałem teraz dały ciała - Scarpa Manta z overbotami Berghaus Yeti. Te buty trochę uciskają stopę w miejscu, w którym łączy się z palcami. Nie wiem czy to wada konstrukcyjna, problem mojego egzemplarza buta czy też kwestia nieadekwatności mojej stopy do używanego przez Scarpę kopyta. Tak czy siak butów raczej nie polecam. Z drugiej strony to efekt nie zabrania puchówki i marznięcia na stanowiska - a co za tym idzie owej centralizacji, o której piszesz. No i kilka łyków herbaty na 16h to trochę mało ;-)
|
|
|
Sebastian Fijak
(Gość)
04.01.2010 03:44
|
Sebastian Fijak,
(Gość),
04.01.2010 03:44
Bartek uważaj z Clexanem- moja matka ma ciężką zakrzepicę i to bierze. To niesamowicie upośledza krzepliwość krwi- w nieodpowiedniej dawce może spowodować, że się wykrwawisz , bo nie będzie się tworzył zakrzep. Z tego typu lekami to może być bardziej ryzykowne niż zostawienie tego samopas.
|
|
|
Katarzyna Dolińska
(Gość)
04.01.2010 10:52
|
Katarzyna Dolińska,
(Gość),
04.01.2010 10:52
Podobnie z aspiryną. 4 tabletki dziennie? masakra
no chyba że chodzi o jakąś małą dawkę..
Ja na rozrzedzenie krwi brałam Aescin w dawce profilaktycznej (wyciąg z kasztanowca, bez recepty), oprócz tego żelazo i aspargin, a aspirynę tylko podczas silnego bólu głowy.
|
|
|
Maciej Nowicki
(Gość)
04.01.2010 16:32
|
Maciej Nowicki,
(Gość),
04.01.2010 16:32
Co do leków na krążenie to polecam Acard. Jest tani - paczka 30 tabletek kosztuje około 3pln
Bierzesz dwie z rana.
Lek jest polecany zwłaszcza dla osob z zaburzonym krażeniem ale w Twoim przypadku też by się spokojnie sprawdził.
pozdr,
M
|
|
|
Pastor
05.01.2010 22:23
|
Pastor,
05.01.2010 22:23
Jeszcze uwqa na temat diamoxu- przyspiesza aklimatyzację ale ODWADNIA organizm a jak pisał wojtas odwodnienie=gęsta krew=kiepskie krążenie= amputacja (to juz ja dodałem)
|
|
|
Olgierd Cybulski
(Gość)
05.01.2010 22:49
|
Olgierd Cybulski,
(Gość),
05.01.2010 22:49
[cite]Zamiast jednej grubej skarpety stosuj 2 cienkie - tarcie między nimi generuje ciepło. [/cite]
Genialne! Ciekaw jestem, czy sam to wymyśliłeś, czy to jakaś obiegowa plotka? Mogę Cię zapewnić, że to bzdura, tzn. wśród wielu plusów zastępowania jednej grubej skarpety dwoma cienkimi produkcja ciepła przez tarcie jest bez znaczenia. Gdybyś w ogóle nie miał skarpet, a skórę stopy dla uniknięcia tarcia przykleił na sztywno do podeszwy buta, to w trakcie chodzenia będzie się tam wytwarzać praktycznie tyle samo ciepła. Czego Ci nie zapewni tarcie, dostaniesz od tłumienia drgań sprężystych zarówno we własnych tkankach, jak i w podeszwie buta. Zresztą w grubej skarpecie (np. wełnianej) też następuje tarcie włókien o siebie - takie samo, jak cienkich skarpet o siebie nawzajem.
Wprawdzie na temat gór zimą mogę się wypowiadać jedynie jako
teoretyk, ale poza górami - znany jestem z tego, że przez większość zimy chodzę w sandałach albo klapkach. Z własnego doświadczenia mogę napisać, że nawet minimalnie przyciasne buty syntetyczne lub nawet skórzane mogą sprawić, że stopymarzną szybciej i bardziej dotkliwie, niż w sandałach z jedną parą cienkich, luźnych skarpet. Oczywiście w warunkach suchych - bo chodzenie w sandałach po sypkim śniegu to średnia przyjemność. Tak więc liczy się dobra izolacja podeszwy, suchość i dobre krążenie - tego ostatniego nic nie zastąpi. Bez krążenia stopa zamieni się w lód w każdym bucie, to tylko kwestia czasu.
|
|
|
Olgierd Cybulski
(Gość)
05.01.2010 23:01
|
Olgierd Cybulski,
(Gość),
05.01.2010 23:01
PS Krążenie to w ogóle zagadkowa sprawa. Huberowie łoili klasycznie na Antarktydzie - jak to robili, że im nie zamarzały ręce? Mój kumpel twierdzi, że jest w stanie długo się wspinać przy lekkim mrozie, najpierw czuje, że mu grabieją palce (aż do granicy znieczulenia), ale potem wstępuje w nie "jakiś szatan" i robią się ciepłe. A ja na mrozie nawet z głupim trawersem mostu Grota mam problem.
|
|
|
Bartłomiej Tofel
(Gość)
05.01.2010 23:20
|
Bartłomiej Tofel,
(Gość),
05.01.2010 23:20
Dzięki za rady. Byłem dziś u chirurga, który wyciął mi mały fragmencik trupiej skóry i powinno być już lepiej. Jego podejście do odmrożeń (pomijając rady w stylu "proszę kupić sobie lepsze buty" jest takie):
- pęcherz należy przebić i wycisnąć z niego osocze (bo to genialna pożywka dla bakterii), a wysuszona skóra stanowi świetny opatrunek
- ranę smarujemy maścią antygrzybiczną i antybiotykową (np. taki Tribiotic)
- i na to nakładamy tłusty plaster (np. Bactigras), który zabezpiecza ranę przed przysychaniem do niej opatrunku, a więc i zrywaniem odbudowanych warstw naskórka przy zmianie owego opatrunku.
A diamox rzeczywiście odwadnia - gdy go ostatnio brałem sikałem co 30 minut. No i może powodować efekty uboczne, mi trafiła się gorączka około 39 stopni.
|
|
|
KWW
05.01.2010 23:30
|
KWW,
05.01.2010 23:30
Autor: 256 Fakt z aspiryną trzeba uważać - spożywana regularnie na czczo może powodować wrzody żołądka. Nigdzie jednak nie napisałem, że trzeba jeść 4 dziennie...
Co do cienkich skarpet - nie ja to wymyśliłem. Niejaki Mark Twight, w swoim podręczniku "Extreme Alpinism - Light and Fast" zaleca tę metodę - ja stosuję i się sprawdza w praktyce. Gruba skarpeta powoduje, że w bucie jest po prostu ciasno...
Dwa lata temu "załatwiłem się" na własne życzenie z następujących powodów:
- miałem dziurawe botki w KOflachach
- było -24
- byliśmy nierozwspinani, wolni a droga była długa
- miałem kiepskie stuptuty - śnieg nasypał się do skorup od góry
- przez 10 godzin wspinania zatrzymałem się tylko raz, żeby się napić
- puchówkę założyłem dopiero na grani
Piszę o tym dlatego, że sezon na odmrożenia w pełni - może ktoś przeczyta i nie da dupy tak jak ja.
W kwestii tłumienia drgań sprężystych z kolei ja nie jestem praktykiem - pozwól zatem kominiarzu, że pominę ją milczeniem
|
|
|
Tomasz Kopyś
(Gość)
08.01.2010 11:27
|
Tomasz Kopyś,
(Gość),
08.01.2010 11:27
Bartek
Jesli juz za 3 czy 4 tygodnie jedziesz na Syberie, to najlepiej nie jedz. A jesli jedziesz
to udaj sie natychmiast do lekarza znajacego choc troche odmrozenia (moze prywatnie bedzie szybciej) i popros o bardziej intensywna kuracje. Z Twojego opisu wynika, ze chirurg jedynie zajal sie pecherzem, a trzeba takze naczyniami krwionosnymi w stopie.
Moze zastrzyki na poprawe ukrwienia plus zabiegi.
Jesli na Syberii nie bedziesz sie wspinal, a jedynie lazil po plaskim i walczyl z zimnem, to rada o cienkich skarpetkach jest fatalna. Bardzo luzne buty, tak by zmiescila sie odpowiednia ilosc cieplych skarpet, warstw i innych wynalazkow i nadal bylo luzno. Koniecznie musisz miec luzno, bez ucisku.
Lepsze walonki niz Koflachy.
TK
|
|
|
Bartłomiej Tofel
(Gość)
08.01.2010 13:57
|
Bartłomiej Tofel,
(Gość),
08.01.2010 13:57
A znasz dobrego lekarza, który zna się na odmrożeniach i przyjmuje w Wawie? Jeśli tak to zapodaj kontakt.
Z butów biorę La Sportiva Olympus Mons. Lepszych się chyba nie da...
|
|
|
Tomasz Kopyś
(Gość)
08.01.2010 17:01
|
Tomasz Kopyś,
(Gość),
08.01.2010 17:01
Buty maja byc luzne, a najlepsze na swiecie moga, ale nie musza. Sibiracy w walonkach daja rade.
Lekarza nie znam. Od ostatniego leczenia odmrozen minelo zbyt duzo czasu.
|
|
|
Piotr Kłosowicz
(Gość)
09.01.2010 17:03
|
Piotr Kłosowicz,
(Gość),
09.01.2010 17:03
Zdjęcie z dedykacją ;-)
[IMG]http://www.alpinist.com/doc/ALP27[/IMG]
|
|
|
Piotr Kłosowicz
(Gość)
09.01.2010 17:05
|
Piotr Kłosowicz,
(Gość),
09.01.2010 17:05
Kurde, pomyślałem "zdjęcie" i wpisałem img...
[URL]http://www.alpinist.com/doc/ALP27[/URL]
Tak miało być.
|
|
|
Katarzyna Dolińska
(Gość)
15.01.2010 15:55
|
Katarzyna Dolińska,
(Gość),
15.01.2010 15:55
hej
a propos Olympusów mam pytanie, czy te buty uchodzą może za wyjatkowo szczupłe w stopie?
kumpel właśnie kupił i pomimo luzu w palcach oraz pięcie odczuwa ucisk na stopę w tzw. podbiciu.
sama nie wiem co zrobić w takiej sytuacji, przecież nie można mieć 5 cm luzu...
Macie może jakieś doświadczenia w tym zakresie?
dzięki
|
|
|
Łukasz Supergan
(Gość)
15.01.2010 17:40
|
Łukasz Supergan,
(Gość),
15.01.2010 17:40
Piotrek - nie przy jedzeniu, jak Boga kocham...
|
|
|
Piotr Kłosowicz
(Gość)
15.01.2010 17:40
|
Piotr Kłosowicz,
(Gość),
15.01.2010 17:40
Szczupłe w podbiciu w sensie, że o co chodzi?
Ja w Vasque Radiator miałem taki problem, że mało miejsca było "w pionie", to znaczy na długość i szerokość ok, ale wierzch stopy mi lekko uciskało - wymiana grubych fabrycznych wkładek na cieńsze pomogła - może kosztem jakiejś tam izolacji, ale ja wolę mieć mniej pianki pod stopą a więcej miejsca w bucie za to.
|
|
|
Katarzyna Dolińska
(Gość)
15.01.2010 17:52
|
Katarzyna Dolińska,
(Gość),
15.01.2010 17:52
nie wiem, czy tam można cokolwiek wymienić - but jest trójwarswowy z wyjmowanym botkiem
szczupłe w sensie, że w rozmiarze dobranym zgodnie z zasadą +2 (2,5), but jest owszem długi ale ciasny "doookoła stopy" w pionie zwłaszcza, znaczy w podbiciu.
|
|
|
Piotr Kłosowicz
(Gość)
15.01.2010 17:56
|
Piotr Kłosowicz,
(Gość),
15.01.2010 17:56
No ale w botku zapewne jest wkładka, trójwarstwowość nie ma nic do rzeczy.
|
|
|