Aleksandra Targońska
(Gość)
03.12.2009 21:48
|
Aleksandra Targońska,
(Gość),
03.12.2009 21:48
korzystając z długiej jesieni, spokojnie analizuję opcje narciarskie i mam pytanie - czy ktoś miał może doświadczenie z zestawem składających się ze śladówek (back country) i wiązań skiturowych? marzy mi się jeszcze, żeby do tego wszystkiego móc wykorzystać sztywne buty wspinaczkowe z rantami do raków. czyli zredukować ilość sprzętu i móc śmigać po płaskim i zjeżdżać bez latającej pięty. a podobno można do śladówek przykleić foki i podchodzić jak na turach, tylko z mniejszym obciążeniem. trzy w jednym.
używaliście kiedyś takiego zestawu? z czego nalepiej to skompletować?
pli
|
|
|
Jerzy Rostafiński
(Gość)
03.12.2009 22:05
|
Jerzy Rostafiński,
(Gość),
03.12.2009 22:05
Albo tury albo śladówki.
Jeśli ma być lekko, to Dynafit. Inne wiązania będą na tyle ciężkie, że równie dobrze możesz kupić normalne narty - i tak różnicy nie odczujesz, a będziesz mógł pojeździć.
A jak śladówki, to wiązania biegowe. Na nich też można zjeżdżac, a są lekkie. A na płaskim najlepsze.
A o jeździe w butach wspinaczkowych zostało już chyba wszystko napisane.
|
|
|
Maciej Ostrowski
(Gość)
03.12.2009 23:10
|
Maciej Ostrowski,
(Gość),
03.12.2009 23:10
myślę że zjeżdżanie na nartach biegowych albo z wolną piętą to mniej więcej ten sam kaliber co jazda w butach innych niż narciarskie :) w sensie że wszystko jest tak samo do dupy.
zresztą nie bardzo wyobrażam sobie jakie buty miałyby niby pasować do wiązań biegowych tak jak to pisze Jerzy.
ktoś na wspinanie.pl zarzucił podobny [url=wspinanie.pl/forum/read.php?14,437916]temat[/url] a ktoś inny zaproponował coś takiego:
[url=skipass.com/petites-annonces/ski/ski-approche-.html]link[/url]
myślę że jest to do rozważenia.
ja osobiście polecam Ci jednak Ola jakieś tani używany zestaw z allegro na początek - podejdziesz na tym i zjedziesz wygodnie, a jak kupisz sobie fajne lekkie buty skiturowe to się w nich nawet powspinać można, no chyba że chcesz od razu na M8 jakieś iść ;) ja się z powodzeniem wspinałem w garmontach g-lite, widziałem gości co łoją w scarpach f1, na pewno coś znajdziesz dla siebie.
pozdrawiam
Maciek
|
|
|
Jerzy Rostafiński
(Gość)
03.12.2009 23:14
|
Jerzy Rostafiński,
(Gość),
03.12.2009 23:14
Oczywiście do wiązań biegowych buty biegowe. A na biegówkach da się i z Kasprowego zjechać, tylko trzeba umieć - ja i po płaskim nie daję rady...
A tak naprawdę to nie da się naprawdę sensownie połączyć wspinu i nart, inaczej niż osobne buty. Ten temat dość ciekawie i chyba wyczerpująco swego czasu opisał Maciek Ciesielski w Górach.
|
|
|
Jacek Kierzkowski
(Gość)
03.12.2009 23:24
|
Jacek Kierzkowski,
(Gość),
03.12.2009 23:24
'A tak naprawdę to nie da się naprawdę sensownie połączyć wspinu i nart, inaczej niż osobne buty. Ten temat dość ciekawie i chyba wyczerpująco swego czasu opisał Maciek Ciesielski w Górach.'
Hm... Zdarzało mi się wspinać w butach skitourowych - i nie było jakoś strasznie. Dobry, lekki but spokojnie ogarnie temat.
|
|
|
Marek Czyżewski
(Gość)
04.12.2009 00:05
|
Marek Czyżewski,
(Gość),
04.12.2009 00:05
do butów wspin wg mnie tylko zestawy typu
[url]www.e-horyzont.pl/hagan_81m/narty-nanook-09-10-foki-wiazania-skitourowe_36455t.html[/url]
[url]http://www.stc-swiss.ch/[/url]
|
|
|
Marek Grądzki
(Gość)
04.12.2009 00:17
|
Marek Grądzki,
(Gość),
04.12.2009 00:17
Albo rakiety ;)
|
|
|
Paulina Lis
(Gość)
04.12.2009 02:07
|
Paulina Lis,
(Gość),
04.12.2009 02:07
ja polecam lekkie wygodne buty skiturowe, np typu tlt dynafita (napewno to nie to samo co buty do wspinaczki, ale zdazyło mi sie w nich chodzić w rakach, czasami troche wspinać - i bardzo dobrze się sprawdziły), lekkie wiazania dynafita np vertical st lub tlt, i narty skiturowe ok 1000g.
|
|
|
Aleksandra Targońska
(Gość)
04.12.2009 11:08
|
Aleksandra Targońska,
(Gość),
04.12.2009 11:08
dzięki za rady, nie spodziewałam się aż takiego odzewu.
szkoda tylko, że wnioski są mało optymistyczne - nic tylko zrobić miejsce w szafie i kompletować sprzęt osobno na każdą okazję. albo wypożyczać. ehhhh, mala vida.
|
|
|
Przemysław Falczyński
(Gość)
04.12.2009 11:17
|
Przemysław Falczyński,
(Gość),
04.12.2009 11:17
Nieustannie zdumiewa mnie ta chęć zakombinowania ze sprzętem.
Z jednej strony SZACUN - wszak to niezbędny element wszelkiej wynalazczości, ta niechęć do chodzenia utartymi ścieżkami, wow
Z drugiej jednak strony...
Gdybym cudem przeżył katastrofę samolotu rozbitego nad Alaską i musiał dojść górami 100km do najblizszej osady a w porozrzucanych bagażach znalazłbym świąteczne prezenty w postaci śladówek, wiązań skiturowych i skorup to właśnie tak bym zrobił jak radzisz
ale taki sprzęt byłby:
MAŁO KOMFORTOWY: moje BC mają 55 mm a moje skitury obecne 95mm zaś poprzednie 82 mm pod butem - kwestia powierzchni ślizgów to kwestia pływalności narty wierzchem po śniegu a nie zapadania się pod śnieg, nie wspomnę o innych parametrach dzięki którym zjazd może być radochą lub katorgą
trzeba też wziąć pod uwagę że śladówki i wszelkie narty do biegania konstruuje się tak żeby po środku był mocny garb - ta narta ma mieć siłę żeby wynosić łuskę ponad śnieg, tymczasem narty do jazdy pozatrasowej mają dokładnie inne zadanie - to dzioby mają mieć siłę wychodzić ponad śnieg a nie nurkować w nim, ostateczny wyraz znalazło to w tzw rockerze ale nawet bez niego miękkie (ale sprężyste) dzioby to ważny element konstrukcyjny takiej narty
no i wreszcie KWESTIA BEZPIECZEŃSTWA: co tu dużo mówić, najlepiej byłoby zrobić test terenowy np typowy na tatrzańskie warunki zjazd zawratem czy świnicką (oba na stronę hali) szczególnie jak jest trochę oblodzone. Czy śladówki wytrzymają skręt? czy utrzymają cię na zalodzonym stoku czy może to bedzie ostatni skręt w sezonie a potem śmigło, chirurg, gips, rehabilitacja? a czy twoje stawy wytrzymają skręty robione w skorupach? np wtedy gdy w szreni albo w przepadającym ciężkim śniegu narty będą jechały jak po szynach do przodu a Ty będziesz chciał je zmusić do skrętu?
ja tam uwielbiam moje 55mm BC z krawędziami i szeroki dziobami - fantastyczne na Kampinos, ale w tatry to jednak zabieram sprawdzone rozwiązania
przem
|
|
|
Piotr Kłosowicz
(Gość)
04.12.2009 11:37
|
Piotr Kłosowicz,
(Gość),
04.12.2009 11:37
Pliplaszczaku,
mam sporo znajomych fanów opisanego przez Ciebie rozwiązania (z tym, że nie skorupa a sztywny but skórzany) i taki zestaw składa się najczęście ze Sportenów Rangerów, 404 i dowolnego buta z rantami. Na razie żyją, ale:
1) Oni tego używają w Beskidach albo do człapania przez tundrę w Uralu, czyli względnie płasko.
2) W zjazdach to jednak strach trochę. Szansa, że wiązanie wypnie miękki but przy upadku jest marna.
3) Okrawędziowana deska śladowa nie jest dużo lżejsza od lekkiej turowej a jest węższa, czyli musi być dłuższa, żeby utrzymać podobną nośność. Finansowo też szału nie ma. Gdzie więc zysk?
Szczerze, jeśli chcesz w tym tylko podchodzić i nie wiążesz z samą jazdą za dużo nadzei, to ja bym uderzał w te krótkie podejściówki (do 130 cm max) i but do wspinu. Jeśli masz zamiar też coś zjechać, to jednak te Dynafity z lekkim butem turowym, czyli jakiś stary sprzęt parazawodniczy. Czyli tak, jak pisał Jerzy i "Jesuis" Maciek.
A na zachętę dla wszystkich:
[URL=http://www.tvmountain.com/index.php?option=com_hwdvideoshare&task=viewvideo&Itemid=117&video_id=1079]Tutaj[/URL] ś.p. Karen Ruby z kolegą na wspinie. Karen ma zwykły but, 404 i stare Hagany a kolega ma jakieś nartki koło 130 cm i wiązanie jak w podejściówkach, but też zwykły.
[URL=http://www.tvmountain.com/index.php?option=com_hwdvideoshare&task=viewvideo&Itemid=117&video_id=1008]Tutaj zaś[/URL] dwóch innych kolegów zasuwa w butach turowych i z normalnymi deskami.
I wszyscy dają radę.
Disclaimer 1): Wszyscy też mieszkają w Szamoniowie. ;-)
Disclaimer 2): Jak ktoś ma straszny głód zimy, to niech lepiej nie ogląda, bo się z żalu pochlasta ;-)
|
|
|
KWW
04.12.2009 11:50
|
KWW,
04.12.2009 11:50
Autor: 5 Przemski, podpowiedz, bo widzę, że jesteś w temacie.
Chciałbym kupić narty do biegania po płaskim, ale w terenie, np. od dawna marzy mi się wybrać zimą z nartami nad Biebrzę.
Mam 192 wzrostu.
Jako, że śniegu mało i w ogóle pewnie rzadko bym to używał, chętnie wydałobym jak najmniej kasy. Najlepiej poza butami coś używanego.
Co i gdzie można dostać na moje gabaryty?
|
|
|
Marek Grądzki
(Gość)
04.12.2009 12:15
|
Marek Grądzki,
(Gość),
04.12.2009 12:15
Starosto, napieraj na giełdę na Stegnach, za grosze kupisz sobie i całej rodzinie jakieś używane biegóweczki. I śmigasaaaaaaasz!
|
|
|
KWW
04.12.2009 12:28
|
KWW,
04.12.2009 12:28
Autor: 5 Ale na mój wzrost jakie być powinny? I jakiej szerokości.
|
|
|
Krzysztof Wasilewski
(Gość)
04.12.2009 12:35
|
Krzysztof Wasilewski,
(Gość),
04.12.2009 12:35
z tym "za grosze", byłbym ostrożny. Kilka lat temu, jak sam szukałem biegówek, poszedłem na giełdę na Stegnach. Towaru sporo, ale drogo w pytę (nawet za używki).
|
|
|
Przemysław Jaskóła
(Gość)
04.12.2009 13:50
|
Przemysław Jaskóła,
(Gość),
04.12.2009 13:50
Starosto. Na 192, jeśli nie ważysz więcej niż powiedzmy 100 kg, to radzę klasyczne śladówki o długości 205 cm. Koniecznie z łuską. Można kupić na giełdzie, kiedyś goście stali na samym końcu, blisko kas toru Stegny. Dobór nart jest najważniejszy, jak się pomylisz, nie pojedziesz. W razie wątpliwości pomocny jest tzw. "test kartki". Co do wiązań, to ja używam SNS X-Adventure Salomona. Wyglądają jak zwykłe SNS, tylko są półtora raza grubsze i mocniejsze. Podobne wzmocnione wiązania są też w systemie NNN. Ma to sens jeśli jesteś duży, ciężki i chcesz się poruszać w nieprzygotowanym terenie. Oczywiście buty muszą być w tym samym systemie. No i pamiętaj o kijkach :-). Zjazdowe się nie nadają.
|
|
|
KWW
04.12.2009 13:51
|
KWW,
04.12.2009 13:51
Autor: 5 A ile to może kosztować? Tzn. narty używki, wiązania i kijki. No i buty (nowe).
|
|
|
Przemysław Jaskóła
(Gość)
04.12.2009 14:12
|
Przemysław Jaskóła,
(Gość),
04.12.2009 14:12
Trudno powiedzieć, zależy jak trafisz. Narty z wiązaniami NNN - na giełdzie powiedzmy 150 zł. Można kupić z innym systemem, dziury często pasują, ale dolicz wtedy zakup wiązań (100 zł). Buty ostatnio kupowałem w Makro za 150 (system NNN - zwykły klasyczny). Kijki to ok 60 zł - w Makro takich długich - ok. 165 cm nie mają :-) butów dużych też już nie, bo ostatnie mój brat kupił.
|
|
|
Pastor
04.12.2009 16:32
|
Pastor,
04.12.2009 16:32
Pli,
istotnie śladówki moga się zapadać, zjazd oze byc w nich rydzykowny - nie zjeżdżałem nigdy na śla-biegówkach ale cos mi się nie widzi. lepiej wejść w zestaw turowy z allegro- myslę ze mozna MAX tanio kupic- ja sprzedawałem narty po 200-300 a buty po 50 PLN :-(
I w takim zestawie po kabatach da się smigać
hasta
|
|
|
Piotr Kłosowicz
(Gość)
04.12.2009 17:06
|
Piotr Kłosowicz,
(Gość),
04.12.2009 17:06
Nie, no litości, to jest przegina w drugą stronę, tury w Kabatach to jakaś masakra jest. Jak chodzenie do Kampinosu w skorupach i kombinezonie puchowym (chociaż, jak miałem 4 lata, to miałem taki fajny, fioletowo-zielony i łapawice pod kolor... ;-)
|
|
|
Aleksandra Targońska
(Gość)
04.12.2009 17:11
|
Aleksandra Targońska,
(Gość),
04.12.2009 17:11
ale czy będzie się śmigać dostatecznie szybko i lekko? to jest właśnie moja główna wątpliwość... bo na turach, w przeciwieństwie do biegówek i śladówek, nigdy nie chodziłam.
chodzi mi zdecydowanie bardziej o przemieszczanie się poziomie i- czasami- podejścia. rzadko strome jak w tatrach - głównie pagórkowate jak w beskidach czy kotlinie kłodzkiej. a zjazdy to tak na deser, nazjeżdżałam się już trochę w życiu i trochę mi się znudziło :-)
ale muszę to sobie jeszcze dobrze przemyśleć.
hasta
|
|
|
Maciej Ostrowski
(Gość)
04.12.2009 17:56
|
Maciej Ostrowski,
(Gość),
04.12.2009 17:56
najeździłaś się ale na pewno nie zjeżdżałaś zachodem grońskiego albo niemiecką drabiną a w śladówkach nie zjedziesz - nie ma bata ;)
|
|
|
Pastor
04.12.2009 18:08
|
Pastor,
04.12.2009 18:08
albo z karbu, alboze świnickiej przełeczy albo z rysów albo eee z Mnicha?
|
|
|
Jerzy Rostafiński
(Gość)
04.12.2009 18:26
|
Jerzy Rostafiński,
(Gość),
04.12.2009 18:26
Powiedzmy to wprost - biegówki i śladówki to nie narty, tylko jakaś kpina.
Zjazd z Karbu też:D
|
|
|
Przemysław Falczyński
(Gość)
04.12.2009 18:42
|
Przemysław Falczyński,
(Gość),
04.12.2009 18:42
"nazjeżdżałam się już trochę w życiu i trochę mi się znudziło :-)" - czy ja kiedyś też osiągnę taki stan? im więcej zjeżdżam, tym więcej bym chciał
jeśłi chodzi o biegówki to pojęcie mam małe ale generalnie dobieranie nart na długość czy wagę ma moim zdaniem mały sens - tylko TEST KARTKI prawdę powie (ja mam 184 wzrostu i 80 wagi, test kartki przeszły nartki 205 cm)
ja kupiłem sobie na mazowsze narty BC o szerokości 55mm i z metalowymi krawędziami i szerokimi dziobami, ale oczywiście z łuską - nie da się na tym pośmigać tzn przemieszczanie się jest raczej truchcikowym podbieganiem, ale też powiedzcie mi gdzie w Polsce poza jakuszycami da się faktycznie pobiegać? torów u nas nie uświadzczysz a nawet jak ktoś założy to zaraz jakiś imbecyl podziurawi je nogami choćby obok miał wydeptaną ścieżkę, a łyżwa? - na poprzerastanych korzeniami kampinoskich wertepach przy 5 centymetrowej wartwie śniegu??? za to na BC wjade w każdy teren, między drzewa, na zamarznięte bagna, przez jakieś wykroty.
Oczywiście jak ktoś ma technikę i jeszcze parę żeby popylać chociaż 30% tego co wyczynia Justyna Kowalczyk to dla niego sa te cienkie jak zapałeczki biegówki
uważam że na Kampinos czy na moje okolice (Chojnów) BC są idealne, świetnie by też sprawdziły się na Biebrzy - prawdę mówiąc to jeden z takich niezrealizowanych planów śmignąć tą rzeką albo przez bagna koło carskiej drogi (podziwiałem latem)
a na góry są tury, i lepiej nie kombinować łącząc wspin (skorupy) nizinę (narty biegowe) i góry (wiązania turystyczne)
tak swoją drogą to kiedyś kumpel wybrał się na biegówkach w niewinny beskid bo chciał przechytrzyć wagowo znajomych na turach, beskid, beskid ale stoki strome - tam gdzie oni śmignęli między drzewami w dół on zaliczał glebę za glebą aż poszedł po rozum do głowy i przenosił te narty na huzara przez cały wyjazd kląc jak szewc
przem
(a tak swoją drogą skoro jest biegówkowe towarzystwo to może by wspólnie pośmigać - oczywiście nie jutro ;) np w okolicach zalesia górnego (zresztą przenoszę ten temat do nowego wątku)
|
|
|
Pastor
04.12.2009 20:12
|
Pastor,
04.12.2009 20:12
Pli - nie masz wyboru- wchodzisz w tury :))))).
jerzy - zjazd z Karbu jest cool- co prawda tylko na dupie zjeżdżałem ale bardzo mi sie podobało- i niech starosta nie doszukuje się tu motywów homo-lewackich hehehe
hasta
pastor
|
|
|
Marek Czyżewski
(Gość)
05.12.2009 00:13
|
Marek Czyżewski,
(Gość),
05.12.2009 00:13
jest jeszcze taki wynalazek
[url]www.alpcontrol.com[/url]
a do tego co piszesz to najlepiej wybierz lekki zestaw tele ;-)
|
|
|
Piotr Kłosowicz
(Gość)
05.12.2009 14:45
|
Piotr Kłosowicz,
(Gość),
05.12.2009 14:45
Koledzy to chyba po Beskidach na nartach nie jeździli.
Najbliższe sensu jest oczywiście to, co mówi Przemski.
Z turami i tele jest taki problem, że trzeba zdejmować i zakładać foki ciągle - zamęczysz się, a foki zamokną, zamarzną i będzie po zabawie. W góry kapuściane musi być łuska.
Zestaw, który mi się wydaje fajny, nominalnie kosztuje około 1000 PLN, czyli jest to trochę. Z drugiej strony myślę, że na takim sprzęcie można już w miarę fajnie powalczyć w górkach.
Narty BC z krawędzią i łuską, wiązanie BC (manual dla tych, co się boją zamarzania, buty BC z usztywnioną nieco kostką.
Buty 370 PLN:
http://www.kajek-sport.com/index.php?pg=oferta&sz=98
Wiązania 210 PLN:
http://www.kajek-sport.com/index.php?pg=oferta&sz=140
Narty 428 PLN:
http://www.botas.pl/sklep/11_461_RANGER_07
Wszystko to było do kupienia kiedyś w tym jednym pierwszym sklepie, więc pewnie za zestaw można się było potargować, teraz nart nie ma.
|
|
|
Przemysław Jaskóła
(Gość)
07.12.2009 13:59
|
Przemysław Jaskóła,
(Gość),
07.12.2009 13:59
Mogę się wypowiedzieć w kwestii narty BC versus śladówki. Jeździłem na jednych i drugich - BC z metalowymi krawędziami na Kampinos to chyba przesada. Śladówki są zupełnie wystarczające, a biega się o wiele lepiej, no i kosztują mniej. Można łyżwą, można i po bagnach spokojnie. Jeszcze lepiej biega się na biegówkach bez łuski, smarowanych klistrem, ale to już musi być ślad uklepany. Gorzej w głębokich zaspach, no ale kto widział zaspy ostatnio w Kampinosie :-).
Co do zjazdów - zjeżdżałem po uklepanym na trasach powiedzmy niebieskich, telemarkiem. BC - da się od biedy, ale żadna przyjemność, można narty rozwalić niechcący. Śladówki - da się - trzeba tylko mieć defekt mózgu.
|
|
|
Piotr Kłosowicz
(Gość)
07.12.2009 17:02
|
Piotr Kłosowicz,
(Gość),
07.12.2009 17:02
Czym się Twoim zdaniem różni narta BC od śladówki?
Poza tym totalnie się z Tobą nie zgadzam - śladówka z krawędzią i łuską da radę i w Kampinosie i w Beskidach - jasne, że jak to sprzęt uniwersalny nie będzie ani najszybsza ani najbadziej zwrotna, ale wiadomo, że to sprzęt do turystyki a nie do zjazdu po stoku, czy biegania na zawodach.
|
|
|
Aleksandra Targońska
(Gość)
07.12.2009 17:07
|
Aleksandra Targońska,
(Gość),
07.12.2009 17:07
ufff, zdecydowałam, oczywiście wbrew pierwotnym założeniom. kupuję zestaw BC bez kombinacji, za to z krawędziami i wysokimi butami ze wzmocnieniem w stawie skokowym. teraz musi spaść śnieg, nie ma wyjścia.
jeszcze raz dziękuję wszystkim za pomoc.
pli
|
|
|
Piotr Kłosowicz
(Gość)
07.12.2009 17:43
|
Piotr Kłosowicz,
(Gość),
07.12.2009 17:43
No i bueno. Teraz jeszcze tylko trzeba się modlić o śnieg ;-)
|
|
|
Przemysław Jaskóła
(Gość)
07.12.2009 17:43
|
Przemysław Jaskóła,
(Gość),
07.12.2009 17:43
Petro: nie wiem z czym się nie zgadzasz w mojej wypowiedzi. Nie napisałem, że narty typu BC z krawędzią się nie nadają do Kampinosu. De gustibus non est disputandum. W Kampinosie widziałem nawet gościa w turach. Bardzo spoconego :-)
Narty BC zdefiniowałeś sam parę postów powyżej i nawet zamieściłeś linka. A śladówki, odkąd pamiętam, nazywają się i wyglądają prawie tak samo.
Pozdrawiam.
|
|
|
Przemysław Jaskóła
(Gość)
07.12.2009 18:00
|
Przemysław Jaskóła,
(Gość),
07.12.2009 18:00
Sam ze sobą gadam - zmierzyłem, moje śladówki mają 48mm-50mm i nie mają kantów.
|
|
|
Piotr Kłosowicz
(Gość)
07.12.2009 18:21
|
Piotr Kłosowicz,
(Gość),
07.12.2009 18:21
Ok, ale różnicy nie ma, to tylko kwestia aktualnej nomenklatury. Nazwa BC jest angielska, śladówka - polska. Być może faktycznie u nas za katalogami producentów przyjęło się określać jako BC szeroką śladówkę z krawędzią rzeczywiście ja też w tym kontekście tej nazwy użyłem. Po angielsku w katalogu śladówka bez krawędzi to będzie raczej "touring ski", chociaż nawet amatorskie biegówki mają napis touring często, więc granice są płynne.
Uznałem, że rozmawiamy w kontekście zapotrzebowania kol. Pliplaszczak i nie zgadzałem się z tym, że na narcie BC (czy też śladowej) nie da się zjeżdżać - da się ale, jak sama nazwa BC wskazuje, to nie są narty na boisko tylko w teren. Również w tym kontekście nie zgadzałem się z wyższością śladówki bez krawędzi (nie mówiąc już o łusce) nad śladówką z krawędzią.
Ale chyba czas kończyć tę dysputę, bo zaczynamy niebezpiecznie się rozdrabniać nad pierdołami ;-) W końcu to nie forum biegowki.pl ;-)
Trzeba zawezwać płanetników i jakąś burzę śnieżną urządzić.
|
|
|
Przemysław Jaskóła
(Gość)
07.12.2009 18:37
|
Przemysław Jaskóła,
(Gość),
07.12.2009 18:37
Masz rację. Pojeździłbym... nawet na reklamówce. Jak się marzy o nartach siedząc za biurkiem, to pierdoły same się piszą.
|
|
|