Dariusz Wojnowski
(Gość)
07.12.2009 23:09
|
Dariusz Wojnowski,
(Gość),
07.12.2009 23:09
Nieśmiało przymierzam się do debiutu w Alpach, na razie tych mniejszych.
Czy ktoś z Was robił wymienioną w temacie drogę, albo jakąś inną o podobnym charakterze w tym masywie? Jeśli tak, będę wdzięczny za wszelkie wskazówki, zarówno wspinaczkowe jak i logistyczne. Pytanie, które nurtuje mnie najbardziej: czy pierwsza połowa marca to będzie odpowiedni termin?
|
Marek Grądzki
(Gość)
08.12.2009 07:44
|
Marek Grądzki,
(Gość),
08.12.2009 07:44
Ale debiut letni czy zimowy? Bo jak zimowy, to pierwsza połowa marca jest jeszcze ok :)
|
Paweł Strzelecki
(Gość)
08.12.2009 09:52
|
Paweł Strzelecki,
(Gość),
08.12.2009 09:52
Ale na wejście czy zjazd narciarski?
|
Dariusz Wojnowski
(Gość)
08.12.2009 10:25
|
Dariusz Wojnowski,
(Gość),
08.12.2009 10:25
Debiut ogólnie - zależy mi nie tyle na nazwie pory roku, co na dobrych warunkach na drodze i lodowcu ;-). Tzn. w marcu jest chyba mniejsze ryzyko kruszyzny i jako-taka gwarancja, że będzie zimno. Ale że nigdy czegoś takiego nie robiłem - pytam bardziej doświadczonych, czy aby na pewno moje rozumowanie jest słuszne. To że będzie trochę zimniej i dzień krótszy niż np. w maju, to już są efekty uboczne, z którymi sobie poradzę.
|
Dariusz Wojnowski
(Gość)
08.12.2009 10:26
|
Dariusz Wojnowski,
(Gość),
08.12.2009 10:26
Paweł - chodzi wejście, rzeczywiście nie doprecyzowałem ;-).
|
Marek Grądzki
(Gość)
08.12.2009 16:56
|
Marek Grądzki,
(Gość),
08.12.2009 16:56
Ja tam się nie znam, ale może na debiut lepsze jest lato? Zima to trochę poważna sprawa, warunki na drogach lodowych czy mikstowych bywają super i lepsze niż w lecie, ale jest naprawdę zimno i dzień krótki, a wszystko jest ok dopóki masz lampę pancerną. Latem załamka pogody to kicha, zimą to katastrofa :) Naprzyj w lecie do Chamonixu, spróbuj trochę skały, trochę jakiś dróg alpejskich, jak zobaczysz co i jak to naprzesz następnej zimy. A tej zimy poogarniaj taterki pod tym kątem :)
|
Dariusz Wojnowski
(Gość)
09.12.2009 21:30
|
Dariusz Wojnowski,
(Gość),
09.12.2009 21:30
Z tym debiutem nie jest do końca tak, że mam 0 doświadczenia. Przede wszystkim planuję porządnie powspinać się tej zimy w Tatrach + pojechać gdzieś na lody. W poprzednich sezonach też kilka łatwych dróg zrobiłem. Dodatkowo, omawiana góra nie jest wysoka (na podobnych wysokościach już bywałem), co pozwala mi sądzić, że nie będzie problemów "tlenowych". Zimowa załamka pogody - w tym zakresie doświadczeń niestety poza Tatrami nie mam, a jak wiadomo w Tatrach ewakuacja w dół bywa zazwyczaj szybka, czego nie można już powiedzieć o Grossie...
Przyznam Hugo, że trochę mnie zbiłeś z tropu. Niemniej dziękuję za radę - przemyślę sprawę od początku.
|
Marek Grądzki
(Gość)
09.12.2009 22:28
|
Marek Grądzki,
(Gość),
09.12.2009 22:28
Spoko, ja tam się nie znam, najlepiej pogadaj osobiście z kimś doświadczonym :)
|