Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Dowiedz się więcej Rozumiem


ubezpieczenie na obóz
Jacek Bulski, (Gość), 16.02.2010 11:21 1. czy na miejscu /np. w smokowcu/ można je wykupić? i czy jest to opłacalne?
2. jakie znacie najbardziej korzystne ubezpieczenia na tyg. działalność taternicką /powyżej 26 .../ ?

ps. 3. ze 2lata temu korzystałem z oev, tam jest wymóg ciągłości prawda?
Marta Sokołowska, (Gość), 16.02.2010 13:58 Dwa lata temu Uniqua miała dość przystępną - na tle konkurencji - cenę ubezpieczeń na wyjazdy wspinaczkowe poza granicami RP.

Jesli chodzi o Alpenferein to ciągłość była wymagana, ale najlepiej zadzwoń i zapytaj jak się sprawy mają aktualnie: Zosia Chruściel tel. 602 494 318 albo (033) 812 37 14.

Pozdrawiam :)
Jacek Bulski, (Gość), 16.02.2010 14:47 dzieki marta, obecnie z czego korzystasz? z Alpenverein wlasnie?

piszcie obozowicze z jakiego ubezpieczyciela korzystacie w tym rocku...
Maciej Nowicki, (Gość), 16.02.2010 15:21 też byłem ubezpieczony w 2008 roku. W 2009 ubezpieczenia nie miałem.

Pisałem o tym do Zosi Chruściel ale nie napisała mi że jest to jakiś problem.
Jacek Kierzkowski, (Gość), 16.02.2010 16:49 Najlepiej przelać Zosi i powiadomić mailem:
Zofia Chruściel 43-300 Bielsko-Biała ul.Kamińskiego 11/2

PKO BP 95 10201390 0000 6702 0061 0956

zniżkowa 195zł/ podstawowa 247zł/ rodzinna 410 zł

pozdrawiam,

zosia
KWW, 16.02.2010 20:34 Osobiście mam Alpenverreina .Wykupiłem bo w tym roku kilka razy wyjadę np. w Alpy .Pracowałem w ubezpieczeniach w Polsce i wiem jak Nasze firmy kombinują ,żeby nie wypłacić.Np. za ustawienie wiązań na zbyt dużą podobno siłe wypięcia ,co spowodowało złamanie nogi przy upadku(powoływano biegłego,za którego ostatecznie zabulił połamaniec).
W Alpenverein jest tylko ,i aż obowiązek zgłoszenia wypadku na zagraniczną infolinie po niemiecku lub angielsku.Jak padnie na znającego ,,trochę" rosyjski ,to dupa :-(
Marta Sokołowska, (Gość), 17.02.2010 23:14 Tak Jacku, korzystam z Alpenvereina.
Najkorzystniejsza opcja dla kogoś, kto dość często włóczy się po kamieniach innych niż polskie.